Filip Meyer-Lüters — Prowadzący Mężczyzn
PROWADZĄCY W DRODZEFilip Meyer-Lüters
O PROWADZĄCYM

Nie jestem teoretykiem z książek. Moja wiedza została wykuta w kryzysach.

Nazywam się Filip Meyer-Lüters. Towarzyszę mężczyznom, liderom i przedsiębiorcom w zejściu z wiecznej gonitwy myśli do ciała, zrozumieniu reakcji na stres i odbudowie stabilnej męskiej obecności w domu i biznesie.

ROZDZIAŁ I

Kryzys, który obnażył iluzję intelektualnej siły

Przez lata żyłem w przekonaniu, że męska dojrzałość polega na sztywnej samokontroli, logicznej analizie i braku okazywania słabości. Budowałem projekty, pracowałem po kilkanaście godzin na dobę, a każde wewnętrzne spięcie tłumiłem kolejną dawką racjonalizacji i kawy.

W relacji z moją żoną Agatą (z którą tworzę małżeństwo od 11 lat i wspólnie wychowujemy dzieci) wypracowałem perfekcyjny mechanizm obronny: gdy pojawiały się trudne emocje lub pretensje, natychmiast uciekałem w głowę. Dyskutowałem jak prawnik, punktowałem nielogiczności, albo zamykałem się w gabinecie, twierdząc, że „stawiam granice”.

To nie było stawianie granic. To była bezradna ucieczka przerażonego chłopca, którego układ nerwowy był tak spięty, że każdą uwagę partnerki odbierał jako śmiertelne zagrożenie.

ROZDZIAŁ II

Dlaczego biologia ciała, a nie afirmacje czy motywacyjny coaching?

Kiedy przyszedł kryzys fizyczny – chroniczny ból karku, bezdech nocny, wybudzanie o 3:00 rano i poczucie, że moje małżeństwo wisi na włosku – szukałem pomocy wszędzie. Przeczytałem dziesiątki książek psychologicznych, testowałem motywacyjne seminaria i uczyłem się „komunikacji bez przemocy”.

Wszystko działało przez 3 dni. Przy pierwszej poważniejszej sprzeczce ciało przejmowało kontrolę w ułamku sekundy: zaciśnięta krtań, płytki oddech, zalanie kortyzolem i natychmiastowy atak lub odcięcie.

Zrozumiałem wtedy fundamentalną prawdę fizjologii: Układ nerwowy zalany hormonami stresu nie potrafi czytać mądrych książek. Pancerz mięśniowy nie znika od powtarzania afirmacji. Ciało musi najpierw fizycznie poczuć uziemienie, bezpieczeństwo i odzyskać biologiczną równowagę (czystość organizmu, czysty sen, ruch, bose uziemienie), aby mózg odzyskał trzeźwą obecność.

ROZDZIAŁ III

Moje zasady: czego ode mnie nie usłyszysz

Zero szamanizmu i ezoteryki

Stoimy obiema stopami na twardej ziemi. Pracujemy z fizjologią, układem nerwowym, nawykami i faktami z Twojego biznesu i domu.

Zero narzekania na kobiety

Męskie kręgi to nie klub żalenia się na żony. Uczymy się zdejmować z barków partnerki ciężar bycia menedżerem domu i emocjonalnym buforem.

100% poufności i dyskrecji

Pracuję z przedsiębiorcami i liderami, którzy zarządzają zespołami i kapitałem. Wszystko, co pada na sesji lub w Bractwie, zostaje w przestrzeni.

Prawda zamiast głaskania ego

Nie płacisz mi za poklepywanie po plecach. Płacisz za to, by ktoś bezkompromisowo obnażył Twoje uniki i wskazał twardą drogę do wewnętrznej równowagi i dojrzałości.

ŚCIEŻKI WSPÓŁPRACY ZE MNĄ

Wybierz format pracy dopasowany do Twojej sytuacji

Niezależnie od tego, czy potrzebujesz natychmiastowej diagnozy 1:1, czy dyscypliny w męskim plemieniu.

KROK WSTĘPNY • SESJA 1:1

Sesja uziemienia (1:1)

90 minut głębokiej pracy online na żywo. Zrzucenie spięcia z karku i wyznaczenie planu męskiej dyscypliny (opcjonalnie z udziałem partnerki).

500 PLN / sesja
Zarezerwuj termin
PROCES GRUPOWY (6 MIESIĘCY)

Droga Bractwa

6-miesięczna dyscyplina w męskim plemieniu. Autorski system nawyków, cotygodniowe kręgi online na żywo i odpowiedzialność w mikro-ogniwach.

Wymagane zgłoszenie i rozmowa
Aplikuj do Bractwa